niedziela, 13 sierpnia 2017

Tata? Dlaczego my się nazywamy Kozanutria?


znany jako Giovanni Pirllo
Nowy bóg (chociaż nie do końca) | właściciel małej włoskiej knajpy | lat zacnych 26 | w mieszkaniu zrobił sobie fontannę z piwa | mieszkanko w Chicago | jestę samuraję | śpiewa, tańczy jest przystojny oraz wolny (w sensie kawaler) | motocykle | wincyj motocykli | don mafijny | fajny samochodzik mam | lody na śniadanie to dobra opcja | krul selfie  | majster fotoszopa | smutny pan w garniturze | nie śpi bo ma niewygodne łóżko | kiedy widzi wypasioną furę 

Prawda jest taka że to on oraz niewidzialny różowy jednorożec byli pierwsi. Później powstały religie parodiujące go, takie jak judaizm, islam, chrześcijaństwo. On był pierwszy a to że nie objawiał się nikomu, to kwestia tylko tego, że nie wiedział co ma powiedzieć ludziom. Bo tekst "Ej stary jestem wielką kluską włoską z klopsikiem zamiast czoła i ja cie stworzyłem", wydawał mu się idiotyczny.
Stworzył wszystko co dobre (oraz co nie jest dobre, bo nawet i on ma wady). W niebie czekają na jego wyznawców wulkany piwne oraz striptiz. Zamiast dawać ludziom dziesięć przykazań i podobne rzeczy dał im osiem prostych zasad które nazwał "Naprawdę wolałbym byś nie". Bo człowiek jest rozumny, to wie co powinien robić!
Naoglądał się zbyt wiele "Ojca Chrzestnego", dlatego stworzył włoską knajpkę. Stworzył tez własną pseudo mafię.

- Dobry Giovanni! Gdzie ja mam cię pocałować?
- Ty wiesz...dłonie mi spuchły musiałem sygnet zdjąć. W to nieopalone mnie cmoknij.
- Giovanni pomóż mi!
- Teraz to "Giovanni pomóż mi". A ja nawet nie pamiętam kiedy ty mnie w niedzielę na obiad zaprosiłeś! Że o gorzale czy browarze nie wspomnę.
- No przecież cię zapraszałem w zeszłym tygodniu na obiad!
- Tak! Na obiad Spaghetti, zupa krem z brokułów i na deser panna cotta! A co ja jestem?! Al Pacino? 

Jeśli chodzi o głupie pomysły to mógłby konkurować z Lucyferem. Warto wspomnieć w tym miejscu o sytuacji kiedy Giovanni pozbywał się kota, który zamiast normalny futrzak spać w kartonie, jeść resztki ze stołu i czyhać na jego życie, urządzał w nocy dzikie balety z mikserem, odkurzaczem oraz innymi kotami.
Otóż podszedł do jakiejś ładnej dziewczyny i zapytał uwodzicielskim tonem głosu:
- Hej skarbie. Chciałabyś mieć pięknego kociaka, który nie pozwoli ci spać w nocy? - mówiąc to nieznacznie się przybliżył.
- Tak - powiedziała spokojnie.
Po tych słowach wcisnął jej w ręce kota po czym jak sam to określił: "pitłem z luftem".
Niby Włoch, ale w głębi serca gdzieś tam czai się Ślązak.
_____
Na bjutiful zdjęciach Marc Marquez. W karcie Młodzi Panowie ;)
fajny potwór, co nie?
Dobra, wiem, że nie, ale nie musicie być tak okrutni.
WALCZĘ!
błędy są specjalne ;)
I tak. Nie umiem w normalne postaci.

19 komentarzy:

  1. [Ja się nie zapisuję już nigdy na żadnego bloga, na którym ciebie nie będzie bo... będzie fchuj nudno! :D
    FSM rozwalił system i w ogóle JEEEEEEEEEEJ zostałam wymieniona <3 <3 No ja myślę, że oni to mogą spokojnie rozstawić namiot i rozdawać ulotki nawołujące do wiary :D W każdym razie, jakby nie było, ja żądam wątku i biję pokłon :D]

    NRJ

    OdpowiedzUsuń
  2. [W TO NIEOPALONE MNIE CMOKNIJ. Koniec, żegnam, do widzenia, wychodzę. Skończyłam się.

    Poczekaj na Hadesa, klusko!]

    OdpowiedzUsuń
  3. [Boćku kochany, chodź do mnie! Na Fable nam nigdy nic nie wychodzi, musimy tu nadrobić!
    No i Twój błąd w karcie woła o pomstę do makaronowego nieba, czy Ty nie wiesz że dniem świętym makaronu jest piątek a nie niedziela?! Wstydź się!]

    Sif

    OdpowiedzUsuń
  4. [Witam Jego Makaronowatość :D
    Potwór jest wspaniały i chyba nasza pastafariańska 1/3 Administracji również będzie zachwycona. :) Uśmiałam się i totalnie kocham Potwora w Twoim wykonaniu. Na zabój! I pragnę wątku! Z dużą ilością motocykli i makaronu!
    I standardowo życzę dużo dobrej zabawy, piwa i makaronu.]

    - Administracja (Loki)

    OdpowiedzUsuń
  5. [Rany, Szaleńcze, naprawdę masz niezły bajzel w głowie ;D
    Cudny ten FSM, serio. Właśnie czegoś takiego się po Tobie spodziewałam. I jestem kupiona motocyklami ♥
    Baw się dobrze!]

    Hel & Thor

    OdpowiedzUsuń
  6. [Cudowny pan, z którym wątku nie odpuścimy! Totalnie mam wrażenie, że Potwór nawet będzie w stanie dogadać się z Oshun. A jak nie, zawsze zostaje jeszcze taniec. I więcej tańca. I taniec z szefem, który bardzo docenia zapalające się pod stopami kafelki! (daj znać, jak już umrzesz ze śmiechu, Sauronie!)
    No. Więc mam nadzieję, że też myślisz, że się dogadają. Więc zapraszam. :D]

    Oshun & co.

    OdpowiedzUsuń
  7. [No i w końcu się doczekamy naszego super epickiego wątku! <333
    A Makaron woli się rozbijać motorami z panem szoferem i próbować go upijać (bo Loki ma słabą głowę xD), albo ewentualnie dokarmiać makaronem... czy raczej by wolał się trochę zintegrować z szefem, którego już Ci tu pięknie przedstawiła drama queen... :D
    A w sumie to można i jedno i drugie. ;)]

    - Loki

    OdpowiedzUsuń
  8. [Zastanawiam się czy lepiej by nam nie wyszło coś w wątku Makaron-Ostara, jak myślisz? Bo prawdę mówiąc chętnie bym coś napisała, ale Sif w tej relacji nie widzę... Za to Ostara jest kochana i na pewno ukocha Makaronika! :D]

    Eostre&Sif

    OdpowiedzUsuń
  9. [Kocham Pana Kluskę <3]

    Narfi&Crom

    OdpowiedzUsuń
  10. [Mam pomysł!
    Przyjęcia u Ostary są bardziej eleganckie, spokojne, ciche. Makaron mógł na jedno z nich z kimś przybyć (nieważne z kim, z kimś). No i po jakimś czasie już miał dość, więc postanowił rozkręcić imprezkę :D Co ty na to? Ostara trochę się zdenerwuje, może mu przygada (oczywiście nadal w ten słodko uroczy dla siebie sposób) a potem stwierdzi, że w sumie nic nie szkodzi od czasu do czasu pobawić się w nieco inny sposób.]

    Eostre

    OdpowiedzUsuń
  11. [Nooo... na pewno coś głupiego nam wyjdzie z połączenia tej dwójki xD Może jakiś publiczny festyn dla wiernych FSM i NRJ, na którym coś się odjaniepawli w stylu przyjdo chrześcijany i popsujo zabawę, więc nasze gwiazdy pójdą im uprzykrzać życie? Nie wiem no, tak wymyślam, może masz coś lepszego... xD]

    NRJ

    OdpowiedzUsuń
  12. [Twerkujący facet! <3
    Tylko Oshun umie głównie w tańce latynoskie. Takie to prędzej na wyrywanie loszek. :D Może Makaron chciałby jakąś wyrwać i się nauczyć tańczyć? :D
    Albo po prostu zaszpanować przy panienkach? xD]

    Oshun

    OdpowiedzUsuń
  13. [Hmm... W sumie jak i z Jednorożcem szef mógłby Makaronowi pożyczyć Lokiego w roli kierowcy, mieliby gdzieś pojechać w jakiejś ciekawej sprawie, oczywiście po drodze by się coś skomplikowało, wylądowaliby w jakimś głupim miejscu i musieli trochę pokombinować. Wtedy by było takie trochę dwa w jednym - z jednej strony Makaronik i szef, z drugiej trochę śmiesznych akcji w wydaniu Makaron i Loki. Co myślisz? ]

    - Loki

    OdpowiedzUsuń
  14. [Osobiście uważam, że Twoje życzenie zostało spełnione, tylko jesteś zaprogramowany żeby marudzić ;D Także żadnych reklamacji nie przyjmujemy!
    Ale dziękujemy za powitanie i jakbyś coś kiedyś jakieś życzenie jeszcze miał to chodź, coś wymyślimy ;)]

    Spadająca Gwiazda

    OdpowiedzUsuń
  15. [No widzialny też może być xD Wszystko robimy! Załóżmy ze to jakiś taki miejski festyn na który się wkreca ze swoim stoiskiem, w ogóle wszystkie dzieci nasze, tak obstawiam, te duże dzieci też... :D A co do miejsca to w sumie mi totalnie obojętne :D]

    NRJ

    OdpowiedzUsuń
  16. [Tak, chyba tak. W każdym razie - wiemy jak zacząć. :D Mogę więc zrzucić zaczęcie na Ciebie (bo tak w sumie wychodzi z naszej fabuły)? :D]

    Oshun

    OdpowiedzUsuń
  17. [Mówi się ponglisz! xD
    Z najlepszą ofertą na życie pozagrobowe. Tylko Loki by ślicznie prosił o tą wersję bez striptizerek, bo jest szczęśliwie żonaty. xD
    To w ogóle może być piątek! Tak, jestem za!
    Możemy zacząć albo: 1.od miłego spotkana z szefem, który będzie miał do potworka jakąś sprawę i łaskawie pożyczy mu kierowcę. Albo: 2. już od tego jak sobie Loki i Potwór ruszają w trasę. Wtedy się szefa wrzuci trochę dalej. (Np. Potwór będzie do niego wydzwaniał).
    Którą opcję wolisz? :)]

    - Loki

    OdpowiedzUsuń
  18. [Nie wiedzieć czemu mam przeczucie, że to będzie bardzo boooskie (a nawet Bogusiowe xD).
    Co mógłby robić? Skoro jedziemy po całości to chcesz najbardziej odjechaną wersję? Jeśli tak to co powiesz na to: Potwór tak pięknie prezentuje się w garniturku, że mógłby uznać, że skoro doświadczenie w mafii ma to idzie na całość. Chce zostać tajnym agentem Worlda (aka Facetem w czerni) i będzie super zajebiście. Szef się zgodzi z pewnym dystansem i na próbę da mu jakieś pokręcone zadanie. ktoś widział jakieś ufo czy inny latający talerz (z makaronem) albo w ogóle jakiegoś stwora i warto byłoby przekonać tego kogoś, że w sumie to nic nie widział i nic nie pamięta. Szef da mu Lokiego do pomocy, bo stwierdzi, że woli mieć jednak pana "agenta Kluskę" na oku.
    Po co miałby wydzwaniać do szefa? Po wszystko! Czy by na Lokiego narzekał? No raczej by mógł. Loki jest wredny i bardzo specyficzny, więc może być z nimi wesoło. xD
    Co Ty na taką wersję? Czy wolisz może coś normalniejszego? ;)]

    - Loki

    [Ale on by wolał prywatny striptiz w wykonaniu jego żony - tej prawdziwej. xD]

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat zbiegała ze schodów tuż za grupką zmęczonych, acz cholernie szczęśliwych dziewczyn w ochraniaczach na kolana. To znaczy, miały na sobie oczywiście też inne części garderoby, takie jak choćby koszulka albo szorty, ale to akurat ochraniacze na kolana były dla nich charakterystyczne. Takie rzeczy nosiły w szkole tańca tylko dziewczyny uczące się twerku.
    Już miała wchodzić do szatni dla instruktorów, już miała się przebierać i wracać do domu, gdy zobaczyła klęczącą, makaronową kuleczkę, która swoje makaronowe witki składała jak do modlitwy i modliła się do właścicielki tego całego nadobnego przybytku.
    Zatrzymała się i zamrugała oczami. Zamknęła oczy na dłuższą chwilę i je otworzyła. Miała ochotę jeszcze sobie przywalić w twarz, ale już nie chciała przesadzać. A ta makaronowa kulka nadal klęczała przed właścicielką szkoły tańca.
    Cholera, Nancy. - pomyślała, zrzucając całą winę od razu na Bogu ducha winnego pana Pająka. Bo to musiała być jego wina – jak inaczej widziałaby klęczące makaronowe kuleczki! Nigdzie dzisiaj nie idziemy.
    Ale nie mogła przecież tak stać w nieskończoność – tym bardziej, że widocznie przywidzenie udzieliło się też właścicielce – i recepcjonistce, które były lekko zdezorientowane. Z otępienia wyrwało ją słowo twerk. Gdy ktoś wypowiadał słowo twerk, mógł być prawie pewny, że tam zaraz zjawi się Oshun.
    Taki trochę dżin. Tylko twerkowy. I nie zamknięty w butelce.
    Twerkujący dżin….
    W tym momencie wyobraziła sobie twerkującego dżina z disneyowskiego Aladyna i stwierdziła, że to jest już zdecydowanie za dużo.
    Położyła opiekuńczo dłoń na ramieniu makaronowej witki i uśmiechnęła się do niego pocieszająco.
    — Nie martw się, przyjacielu. Dobrze trafiłeś. Nauczymy cię tańczyć.
    W tym momencie ktoś zapalił lampę stojącą gdzieś za ciemnoskórą kobietą. Światło rozjaśniło korytarz, tworząc za jej głową piękną łunę na kształt aureoli.

    Oshun

    OdpowiedzUsuń