niedziela, 6 sierpnia 2017

Ermahgerd, cherse yer ern advencher!

~*~
"Much money. So impress. So shiny. Such nervous. Great opportunity."
"Hello Hungry, I'm Dad"
_____________________
- I can hear the rocks! LOL
- Dammit Moon Moon...

Z racji tego, że oddycham memami, a Know Your Meme to moja strona startowa... Nie mogło być inaczej.
Witam bardzo serdeczne i mam nadzieje, że przyjmiecie to smol kitty-baby, które tylko chce dostarczać radość.

Dorobię jeszcze historię na dniach, bo sama muszę dojść do tematu - skąd w ogóle wzięły się memy :)

Wizerunek: Robin Lord Taylor
Memy: Know Your Meme

20 komentarzy:

  1. [Bug memuf xD Lucjan wita i o wącisz pyta, bo w sumie to dlaczego by nie, co nie? *nie wiem co odpierdalam*
    Może się jakoś dogadają?]

    Lucek

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam koteczka! :D
    Bóg Memów jest cudowny, tak uroczo pozytywny! Jeszcze ta charakterystyka "cupcake full of kitties". Nie da się nie pokochać :D Jak tylko ogarnę się z postacią to obowiązkowo zapraszam na wątek do szefa. A tymczasem życzę dużo dobrej zabawy, zmieniania świata na lepsze i najbardziej memicznych wątków ever!

    - Administracja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meooow!
      Bardzo dziękuję i czekam z niecierpliwością na szefa <3

      Usuń
  3. [Rany, Jake jest przegenialny! :D Samo czytanie karty już poprawia humor, więc co może zdziałać wątek.. Helcia się chcę przekonać. Tej ponuraczce zdecydowanie przydałoby się trochę rozrywki. Chce się Mr Meme podjąć tak ciężkiego zadania? ;)
    Baw się dobrze!]

    Hel

    OdpowiedzUsuń
  4. [Straszliwie pozytywny słodziak z niego. :) Miło widzieć kolejnego nowego (i uroczego) boga. Nigdy nie interesowałem się historią memów, więc będę czekać na więcej informacji. A tymczasem życzę samych przyjemnych wątków i jeśli znajdzie się chwila czasu i chęci to zapraszam do siebie. :)]

    Wisakedjak

    OdpowiedzUsuń
  5. [Nie lubię Cię! Masz tak absolutnie słodko-uroczo-kochaną postać, że przez Ciebie mam chęć zrobić YouTuba i jego koty. A nie uciągnę tylu postaci. Dlatego... http://fabrykamemow.pl//uimages/services/fabrykamemow/i18n/pl_PL/201310/1380700318_by_patrykos24_500.jpg
    No. A teraz chodź na karaoke! <3]

    Anansi

    OdpowiedzUsuń
  6. [No patrz, jaki Ty jesteś słodziutkim kociaczkiem-pluszaczkiem! <3
    A teraz chodź do Oszą, tarzajmy się po teńczy i bawmy do białego rana! <333]

    sweet chocolate

    OdpowiedzUsuń
  7. [Proszę jaki cudowny Pan Mem :3 Ty też sądzisz, że twoja misja niesienia radości i moja misja niesienia słodkości razem mogą dać wspaniały wątek? :D]

    Najróżowsza Wysokość Lady Jednorożec

    OdpowiedzUsuń
  8. [Tak tak! *klaszcze w ręce* A masz jakąś wizję jakby się to stało, że oboje w tym siedzą? Jak nie to tak przez myśl mi przeszło, że może niech będzie para właścicieli (mąż, żona, matka córka, syn czy obojętne kto tam) dlatego będą dwie osoby potrzebne, z czego Pani Różowiutka będę psiapsią jednego z nich, a Pan Suchy Żarcik drugiego? Chyba, że jakąś inną wizję masz? :D
    PS. Piękny jednorożec :3]

    Jej Różowa Niewidzialność

    OdpowiedzUsuń
  9. [no moze nie az tak bo sie niektorych rzeczy naszukalam ;p ale lubie Egipt i na cos musialo pasc a ze karte na poprzednim blogu o podobnej tematyce mialam zrobiona to ja przenioslam tutaj.
    W sumie szukalam innego ale to akurat wpadlo pod reka i pasuje.
    Coż z checia sie zapoznam... opowie jakis dobry dowcip? ;) a tak serio to milo bedzie troche "odpoczac" od papierow. Idziemy na imprezke i tam ich poznajemy czy juz mieli ze soba stycznosc?]

    Maat

    OdpowiedzUsuń
  10. [Memy na temat szatana są zawsze spoko xd :D
    Lucek zawsze może zadzwonić do niego i zapytać się czy nie ma przypadkiem jakiś spoko memów na jego temat. Aha byłbym zapomniał oto numer do Lucka:
    http://pm1.narvii.com/5946/f70cfd2e099c549410d490966cc342f016a89c7f_hq.jpg

    Dobra, to było słabe i wiem o tym ;) Ale tak na poważnie to sobie myślę na temat tego co by zrobić...raczej powątpiewam w to, że Lucek przekabaci go na stronę tych starych Bogów...ale! Ale może jakoś "wyciągać" od niego informacje na różne tematy. Jakoś tak przy skręcie, albo flaszce, to zawsze coś się może dowiedzieć. Takie dyskretne wypytywanie ze strony Lucka. Może zawsze też powiedzieć że zastanawia się czy nie zmienić "barykady". No i może się często z panem Memem spotykać i wyczyniać różne dziwne rzeczy typu...będą sprawdzać ile alkoholu jest w alkoholu, ile jointa jest w joincie, albo czy da się tak rozpędzić wózek z Biedronki (czy innego Lidla) że fotoradar zrobi im zdjęcie ;) Pomysłów jest sporo. Tylko jak robimy początek? Jakieś kolejne spotkanie u Lucka, gdzie wpieprzają pizzę (którą powinno się chyba liczyć w kartonach, albo i kilogramach kartonów), grają w gry takie jak Tomb Rider *musiałem*, palą zioło i piją alkohole oraz inne coca-cole.
    Albo nie wiem...może ty masz myśl lepszą niż moja?]

    Lucek

    OdpowiedzUsuń
  11. [Deal :D Mów mi tylko gdzie Pana można spotkać, a przypatatajam z niemoralnie różową propozycją (czyt. zacznę) :D]

    Jej Bajeczność Grace

    OdpowiedzUsuń
  12. [I to jest ten moment kiedy nie wiem co mogę konstruktywnego napisać na powitanie i tylko siedzę i się szczerzę do ekranu. :D Jedyne co wiem na 100%, to że koniecznie Cię muszę porwać na jakiś wątek, bo zeżre mnie ciekawość. xD Zapraszam serdecznie! Chyba z Cromem się prędzej dogadają, ale to już wedle uznania.]

    Narfi&Crom

    OdpowiedzUsuń
  13. Jęknęła głośno i przeciągle. W jej głowie zdążył się już wyryć irytujący dźwięk budzika, ale jej ręka wciąż była zbyt ciężka, aby po niego sięgnąć i wyłączyć to cholerstwo. Za to jej głowa znalazła odpowiednią siłę woli, aby się podnieść i schować pod poduszkę.
    Jak jakiś jebany struś - przemknęło jej przez myśl.
    Jęknęła raz jeszcze. Tym razem był to jęk podszyty irytacją. W końcu podniosła się – choć najpierw do góry powędrował ogromny tyłek. Przeciągnęła się tak, że nawet cudowna Bastet by się tego nie powstydziła, a dopiero za moment wyłączyła to wkurwiające cholerstwo. Spojrzała na wyświetlacz.
    Było już po dziesiątej. Najwyższy czas wstać.
    Nie lubiła Los Angeles. Chociaż to miasto żyło rozrywką, nie pasował jej klimat. Floryda. Karaiby. Brazylia. Nigeria. To był jej żywioł. Kalifornii było do tego daleko, dlatego starała się unikać tego stanu jak tylko mogła. Już o wiele lepiej czuła się w Chicago, od biedy nawet w Nowym Jorku.
    Los Angeles było najgorsze.
    Przeszła poranny rytuał podnoszenia się z łóżka i ogarniania swoich momentami aż za bardzo wkurwiających włosów z poczuciem, że coś jest nie tak. Tylko za cholerę nie mogła wpaść na to, co mogło pójść nie tak. Przecież jeszcze nawet nie zdążyła wyjść z pokoju hotelowego.
    Nigdzie też nie zaspała. Wyliczyła sobie odpowiedni czas, aby ze wszystkim zdążyć. Z dziwnym poczuciem niepewności wcisnęła na nogi czarne legginsy ze zdobieniami po bokach, oraz biały top. Dzisiaj mogła pozwolić sobie na trochę luzu. Miała załatwić kilka mniej oficjalnych spraw przed swoim wylotem do Fort Pierce.
    Tylko to dziwne uczucie…
    Gdy zabierała torebkę, zerknęła jeszcze raz na ekran telefonu – i wtedy ją olśniło. Nie dostała żadnego powiadomienia od Mema.
    Codzienna, poranna porcja memów od ich nowego boga stała się już totalną rutyną. Zresztą, czemu się dziwić – każdy bóg dbał o siebie jak tylko potrafił. Szczególnie, że Nowi Bogowie byli skutkiem aktualnej mody i ich życie było bardzo krótkie.
    Nim zdążyła pomyśleć, wybrała numer mr. Worlda. No bo może Mem dostał jakieś ważne zlecenie rano i, co jest kompletnie nie w jego stylu, aż zapomniał sam o sobie?
    Otóż okazało się, że nie. Może zaspał - usłyszała w odpowiedzi. Może zaspał. Może nie. Postanowiła zaczekać i przekonać się czy World ma rację. Wcisnęła na stopy jakieś tenisówki, choć w planach miała założyć kompletnie coś innego, i wyszła z pokoju hotelowego.
    *
    Była już godzina siedemnasta, a ona powinna zacząć się pakować do jutrzejszego odlotu. Najwyżej zarwie noc i prześpi się w samolocie – były teraz sprawy o wiele ważniejsze.
    I właśnie dlatego zapukała do drzwi. Spodziewała się, że otworzy jej nie kto inny, jak uroczy promyczek firmy, Mem. Miała taką szczerą nadzieję. I miała nadzieję, że przez to jej zwlekanie nic mu się nie stało…

    Oshun

    OdpowiedzUsuń
  14. [To lecimy kocie :D]

    Niewidzialny Różowy Jednorożec była kimś kogo z powodzeniem można było prosić o pomoc, a tym bardziej w sprawie robienia tak przyjemnych rzeczy jak praca w kawiarni. Grace nauczyła się jakiś czas temu robienia wzorów na mleku i tym sposobem, codziennie rano wypija kawę z serduszkiem, gwiazdką, jednorożcem lub innymi słodkościami, wcale nie dlatego że potrzebuje kawy. Była w sumie trochę gorzka, ale jak się nasypie sześć łyżeczek cukru, robiła się całkiem znośna, jakkolwiek by jednak nie smakowała, te piękne wzorki... Wracając do rzeczy, przyjaciel Grace (jeden z wielu zresztą, no bo kto by nie lubił Jej Bajeczności?) planował wyjechać na urlop z żoną, dlatego poprosił dziewczynę, aby na ten czas zajęła się jego kawiarnią. 'Misiu kolorowy, żaden problem!', odpowiedziała mu wtedy, prawie klaszcząc w dłonie z radości. Jedyną przeszkodą, był fakt, że ich była dwójka, ona jedna, w dodatku nie do końca doświadczona, ale Eric nie miał czasu na szukanie pracowników tymczasowych, zaś w Grace wierzył, że ma dziewczyna taką gadanę, iż poradzi sobie nawet w sytuacji, w której nie będzie miała pojęcia co robić, toteż zostawił jej wolną rękę. 'Rób co chcesz, zostaw tylko dach na swoim miejscu i nie rozdaj utargu na biedne dzieci', rzucił na odchodne, zostawiając Grace z kluczami w ręce i masą różowych pomysłów w jej niewidzialnym móżdżku. Pierwszym co zrobiła na drodze do puchatego sukcesu, było udanie się do ulubionego miejsca pewnego niesamowicie zabawnego Pana, będącego jedynym słusznym i jednocześnie najlepszym wyborem. Wyborem czego? Ano współpracownika oczywiście! Dostała pozwolenie na znalezienie sobie kogoś do pomocy, więc nie traciła czasu, po zajrzeniu w kilka miejsc klepnęła się w czoło i pogalopowała, tym razem w przenośni, do najsłodszej kawiarenki w mieście (do czasu). Rozejrzała się po wnętrzu, a kiedy dostrzegła rozczochraną głowę, siedzącego tyłem do drzwi przyjaciela, zakradła się po cichu i nauczona jego żarcikami, stukneła go w ramię po przeciwnej stronie od siebie.

    Prezes Różowy Jednorożec

    OdpowiedzUsuń
  15. [Wątku z takim cudownym pracownikiem sobie nie odpuszczę. :)
    Nie martw się, Auchan to nie cerber, nie ugryzie.
    No wiesz, w razie czego jest jeszcze opcja spotkania pana kierowcy.

    P.s. I proszę mi tu do żony szefa (czy raczej do żony kierowcy szefa) nie podskakiwać! :D]

    - Loki

    OdpowiedzUsuń
  16. [Ajnajkdnakjndkl *-* Ja już zachwalałam szanowną autorkę za pomysł na shoutboxie, świetny naprawdę. Cudowny Robin, ahh. Jeśli masz ochotę na wątek to zapraszam, chętnie zrobimy krzywdę temu dziecku szczęścia :3 Poza tym, miałabyś chęć na wątek Nygma x Penguin? ^^]

    Czarnobóg

    OdpowiedzUsuń
  17. [Cześć! Postać jest świetna, za wizerunek +10 dla Gryffindoru ;) Chętnię stworzę z Tobą ciekawe powiązanie, najlepiej ociekające emocjami.]

    Be Yourself Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
  18. [Zdrowy związek opierający się na wspieraniu siebie nawzajem, szacunku, memach, kotkach i dobrym humorze, hm? :3]

    Bee

    OdpowiedzUsuń