niedziela, 13 sierpnia 2017

Even nothing cannot last forever


Thor
HISTORIATERAŹNIEJSZOŚĆPOWIĄZANIA
STARZY BOGOWIE
Pamiętasz tego beztroskiego chłopca, który nie wiedział czym jest zło? Miałeś go w sobie jeszcze nie tak dawno. Mimo, że widziałeś tyle cierpienia, mimo że sam się do niego przyczyniłeś, on dalej z Tobą był. Prowadził Cię oświetloną ścieżką, kierował na bezpieczne wody, dbał o Ciebie.
Zgadza się, umarł.

Zostałeś Ty, z tym ciągłym pragnieniem, żeby świat w końcu stał się lepszy. Cierpiałeś za każdym razem, kiedy cierpieli inni. Mimo to posłusznie wykonywałeś rozkazy. Nie było bardziej lojalnego mężczyzny od Ciebie. Przedkładałeś wiarę w sprawiedliwość ponad przyjaźń czy rodzinne więzy. Co na tym zyskałeś?

Nigdy nie wiedziałeś po której stronie stanąć. Dla Ciebie nigdy nic nie było tylko białe lub tylko czarne, za to odcienie szarości towarzyszyły Ci każdego dnia. Mimo to wybierałeś drogę tak bardzo różną od Twoich przekonań. Nigdy nie podążałeś za głosem serca, nidgy nie słuchałeś rozumu. Powtarzałeś, że zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy od Ciebie, kto zdecyduje, kto zdejmie z Ciebie to brzemię. I stałeś się marionetką. Chodzącą, oddychającą kukłą w rękach Mądrzejszych.

Czasem wspominasz beztroskiego chłopca. Brudząc ręce i zalewając ciało słonym potem przypominasz sobie momenty, w których wszystko było łatwiejsze. Chciałbyś do tego wrócić, wrócić do zamku, do kochającej matki i wyrozumiałego ojca. Chciałbyś znowu gonić za bratem, który tylko czeka, żeby coś zbroić. Wiesz jednak, że nic z tego nie wróci.

I Ty też nie wrócisz.

__________________________________________________________________________________________
Standardowo bez zbędnej paplaniny, młotek Thor melduje się!
Takie podsumowanie od cudownej Skip -> KLIK
fc: Chris Hemsworth
mail: fakeloveaccident@gmail.com
WALCZĘ!

15 komentarzy:

  1. [Mój kochany młotek! <3 Cieszę się niesamowicie!
    A Loki życzy mu kolejnej próby samobójczej! <3
    Chodź na wątek <3]

    - Loki

    OdpowiedzUsuń
  2. [Witam najpiękniejszą pannę młodą! :D
    Smutny Ci wyszedł ten Twój Thor. :c Gify mi za to strasznie przypominają Himana... xD
    I mam problem, do kogo Cię zaprosić. Bo słyszałam, że Loki wybaczy Thorowi tylko po tym, jak wybaczy mu Sigyn... :D Więc ten, no...
    Chcesz trzy wątki? xD
    Shall we dance, my lady? <3]

    kochana Sigyn, okropna i zła tancereczka Oshun & Persefona, która na pewno doceniłaby urok panny młodej

    OdpowiedzUsuń
  3. [No ja wiem że kocha, dobrze że kocha, ma kochać! :3]

    Najpiękniejsza, najcudowniejsza, najmądrzejsza i NAJBARDZIEJ skromna żoneczka

    OdpowiedzUsuń
  4. [Cześć. Karta smutna i naprawdę dobrze napisana. Doceniam też historię, bo moje pojęcie o mitologii nordyckiej jest raczej niewielkie, a Thora znałam tylko z historii o przebraniu za Freję. Życzę dobrej zabawy i jeśli masz chęć, zapraszam do Janusa.]

    JANUS

    OdpowiedzUsuń
  5. [Trząść tyłkiem, kręcić biodrami, wszystko, czego Thor (sam z siebie nie) zapragnie. <3 Dogadajmy się może z tym wszystkim gdzieś na uboczu. :D]

    Oshun

    OdpowiedzUsuń
  6. [Skoro bierze już te prawie darmowe pomidory od Saturna, to w sumie może też wpaść do Thora. Wpadł mi zresztą do głowy pewien pomysł, na to skąd mogliby się znać. Wydaje mi się, że Janus mógłby znać połuniowogermańskiego Donara, który był odpowiednikiem Thora, a mało prawdopodobne, by na blogu ktoś bawił się w ich rozróżnianie, bo miałoby to tyle sensu co podział na mitologię rzymską i grecką. I na tym można by oprzeć ewentualne powiązanie, bo wydaje mi się, że tak będzie ciekawiej.]

    JANUS

    OdpowiedzUsuń
  7. [Tak mi się wydaje, że dwóch panów, którzy doceniają pojedynki w wątku może się ładnie zgrać. Choć obaj zwracają uwagę na inne elementy walk, czy ogólnie to jednak ćwiczenia i sparingi mogą być rozwojowe dla nich obu, a przecież coś robić muszą. Przy okazji Ares zaprasza Thora, co by wpadł na szkolenia Marines w Parris Island, tam widać kim jest i jaki jest bóg wojny :D]

    Ares

    OdpowiedzUsuń
  8. [Ani kogo przebierać za Freję... ;)
    Trzeba ich będzie jakoś w końcu ukochać, po tym jak już sobie nawzajem całkiem psychikę rozwalą. Tym bardziej, że Lokiemu przydałby się znowu jego rycerz z młotkiem, którym można tak słodko manipulować. <3]

    - Loki

    OdpowiedzUsuń
  9. [W sumie przyda się jakieś powiązanie już tutaj w Ameryce, bo opieranie się na znajomości sprzed 1500 lat pewnie niewiele różniłoby się od pisania osobami zupełnie nieznajomymi.
    Podoba mi się ten pomysł i myślę, że możemy go wykorzystać. Janus mógłby pojechać do Thora, żeby pogadać, a potem zacząłby myśleć jak mu pomóc. Na ile mu to wyjdzie, to już inna kwestia. A robotę pewnie, by mu zaproponował, bo to chyba dobry sposób na kogoś, kto lubi pracę fizyczną.
    Myślę, że mogę zacząć, bo pomysł jest Twój, chyba że masz ochotę, tylko napisz mi jeszcze, czy widzisz to raczej tak, że spotkali się, Janus dowiedział się o całej sprawie i dopiero potem pojechał do Thora, czy Thor go zaprosił (listownie, telefonicznie, co tam jeszcze bogowie mają do dyspozycji) i dopiero później cała sprawa wyszła albo Janus wiedział, bo wie to i owo o przeszłych wydarzeniach dzięki swoim umiejętnościom.]

    JANUS

    OdpowiedzUsuń
  10. [Dziękuje ci o boski Thorze za powitanie mego Makarona ;)
    Powodzenia z prowadzeniem Thora :D

    http://komixxy.pl/uimages/201205/1336586766_by_asasynek1408_500.jpg

    http://memy.pl/show/big/uploads/Post/38845/14531174973395.jpg

    Musiałem te memy dać. To było silniejsze ode mnie :D]

    Makaron

    OdpowiedzUsuń
  11. [Siostro, masz przepięknego Thora! I aż bym go chętnie porwała na drugi wątek! Crom chętnie pokazałby mu swoje krowy. Chociaż z Narfim też by mogło wpaść coś ciekawego. Co myślisz? ;)]

    Narfi & Crom

    OdpowiedzUsuń
  12. [Ja się tak cichutko przyznam, że w filmie, z którego brałam wizerunek ta postać była w kółko narąbana. :D
    I jakoś dziwnie mi to do Croma pasuje.
    Nie ucz ojca doić krów! :D
    To co? Porywamy się aż na 3 wątki?]

    Crom

    OdpowiedzUsuń
  13. [Na nieszczęście dla Thora panie mają pierwszeństwo. Muszę ukochać siostrę i rozkochać gwiazdę. xD]

    OdpowiedzUsuń
  14. [Dziękuję za powitanie i cieszę się, że rodzinne rozmówki przypadły do gustu. Oboje lubią pioruny, ale kucharzem takim dobrym Zeus nie jest :D Wymyślanie nie jest moją mocną stroną, ale chęci zawsze są ;)]

    ZEUSIK

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Nashille do Napa było dobrze ponad dwa tysiące mil. W ciągu tych kilkunastu lat od ostatniej wizyty zdążył już zapomnieć jak męczące jest spędzenie trzech dni za kierownicą, nawet jeśli zatrzymujesz się na noc. Nie był najlepszym kierowcą, to fakt. Projektował mosty i drogi, bo było to coś, co łączyło się w jakiś sposób ze starożytnością, Rzymianami budowniczymi dróg i mostów, z tym czym się opiekował. Samochody stanowiły natomiast zupełnie inną historię. Jednak choć mógł polecieć samolotem i zaoszczędzić te trzydzieści parę godzin swojego czasu, z jakiegoś powodu zdecydował się tego nie robić. Juturna pojechała na północ do starej znajomej, Fons nie zjawiał się w Nashville od kilku miesięcy i włóczył się gdzieś własnymi ścieżkami, a on miał urlop, który postanowił jakoś spożytkować. Nigdy nie lubił bezczynnego siedzenia i nie uważał go wcale za odpoczynek, chyba że następowało po naprawdę ciężkiej fizycznej pracy, która prawdopodobnie czekała na niego w Napa. Nie znał lepszego sposobu na odciągniecie Donnara od ostatnich wydarzeń, o których nie dowiedział się zresztą od niego. Nie przepadał za grzebaniem w czyichś sprawach (szczególnie, gdy przez grzebanie należało rozumieć dosłowne zaglądanie w przeszłość), ale miewał przeczucia odnośnie znajomych osób, których nie potrafił zignorować. Zresztą to Thor nie odzywał się do niego od jakiegoś czasu.
    Te same umiejętności były też przyczyną jego własnych problemów, od których przynajmniej próbował się oderwać z miernym jak dotąd skutkiem. Nie miał pojęcia, czy urlop będzie w stanie tu w czymkolwiek pomóc, ale liczył, że w najbliższym czasie będzie odrywać się od niepokojących myśli częściej. Siedzenie przed komputerem ponad osiem godzin dziennie raczej nie sprzyjało niemyśleniu, a połączone z zaglądaniem w przeszłość bądź przyszłość przyprawiało go o ból głowy.
    Dopił kupioną na stacji benzynowej kawę i przełknął ostatni kęs kanapki z szynką. Kilka minut temu minął Patterson, a to oznaczało, że miał przed sobą jeszcze jakieś dwie godziny jazdy. Liczył, że Thor otrzymał jego wiadomość. W przeciwnym razie będzie musiał wymyślić, jak się do niego dostać. Nie do końca rozumiał Nie miał jednak zamiaru się tym przejmować. Przejechał już niemal cały kraj, droga powrotna nie wchodziła w grę.
    Nie zatrzymał się w Napa. Miasto niewiele się zmieniło, a on nie miał ochoty tracić czasu, gdy był tak blisko. Zastanawiał się, czy po tych latach wciąż pamięta drogę. Nie był to co prawda żaden problem, w razie potrzeby mógł szybko odświeżyć sobie trasę. Z jakiegoś powodu wolał jednak wierzyć, że pewne rzeczy zwyczajnie pamięta. Nie czuł się człowiekiem, nie potrafił myśleć jak ludzie, ale żył wśród nich, bardziej niż kiedykolwiek odczuwał wszystkie ich problemy i zwyczajnie chciał działać tak jak oni. W jakimś stopniu przypominało mu to dawne dzieje, gdy związany był ze śmiertelną Kamese i żył wśród jej ludzi.
    Tymczasem dostrzegł ukryte przed ludzkim wzrokiem miejsce, do którego zmierzał. Rozumiał, dlaczego Donnar woli odciąć się od wszystkiego, sam czasem miał na to ochotę, ale chyba za bardzo lubił się mieszać. Był mimo wszystko bogiem zmian, to i owo w swoim czasie zrobił i nie sądził, by był w stanie przyzwyczaić się do samotności, nawet dzielonej z Juturną.
    Zatrzymał samochód na drodze wewnętrznej, wysiadł i powoli ruszył w stronę bramy. Nie miał pojęcia, czy zastał Thora. Jeśli jednak był w pobliżu, nie mógł jednak czekać dłużej niż zajęła mu droga do Napa.
    [Nie mam pojęcia, jak wygląda dwór Thora, jeśli coś jest nie tak to mnie popraw (uznaj po prostu, że jesteśmy w momencie przybycia Janusa do Twojego pana i napisz tak jak być powinno). Mam nadzieję, że nie ma tragedii.]

    JANUS

    OdpowiedzUsuń